﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Wybierzemy najlepszych synów wsi!"> 
<author_1="Mieczysław Bańkowicz"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-10-13"> 
<month="10"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Jak się ludziom na wsi życie układa — zależy od różnych spraw. Od takich, które się tuż obok nich dzieją, pod samym nosem prawie; od .spraw, które się na wsi rodzą i które — każdy to widzi — na miejscu załatwić można i trzeba. Kiedy na przykład pracownicy PGR w Stegnie (Zespół Pasłęk) skarżyli się na fatalne warunki, w jakich mieszkają rolnicy sezonowi, na brud, nie zmienianą od miesięcy pościel i brak najprymitywniejszych bodaj mebli — ta sprawa aż się prosiła, żeby ją z miejsca załatwić. Wystarczało przecież wyznaczyć stałą pracownicę do sprzątania izb mieszkalnych, kazać zbić z desek parę ław, stołów, szaf i dopilnować prania bielizny pościelowej. A przede wszystkim trzeba było dobrze przyjrzeć się pracy kierownictwa gospodarstwa PGR. Kłopotom chłopów i gromady Santok (pow. Gorzów) też można było na miejscu zaradzić. Bo GOM w Polichnie Starym nie wyjaśnił chłopom, jak należy ustawiać siewniki do siewu lnu i nie wypożyczył im tzw. desek zębatych. W rezultacie chłopi ponieśli poważne straty na kontraktowanym lnie. Gdzie leżały przyczyny złej pracy GOM? Dlaczego GOM zamiast pomagać, wprowadził chłopów w błąd? Brak było miejscowej kontroli brak było miejscowej kontroli pracy GOM-u i nadzoru nad gminnym instruktorem rolnym, którego nigdy nie było widać w polu, bo całe dnie siedział w gminie nad wykazami i raportami. Albo taka sprawa: Chłopi z Poniatowa (pow. piotrków) mieli wyjechać w szczecińskie na sianokosy, aby zaopatrzyć się w brakującą w ich gminie paszę. Tymczasem ktoś puścił fałszywą plotkę, że grupy kośne muszą najprzód kosić trawę dla PGR-ów i spółdzielni produkcyjnych, a dopiero potem dla siebie. Pod wpływem tych kłamliwych podszeptów, grupa kośna z Poniatowa rozleciała sio, a po kilku tygodniach... chłopi kupowali siano od spekulantów po paskarskich cenach. Dlaczego tak się stało? Bo na miejscu nie było nikogo, kto by wyjaśnił chłopom w jakim celu wróg rozsiewa kłamliwe plotki. Stracili chłopi — zarobili kombinatorzy.

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
